Czy kochasz Polskę tak, jak premier Morawiecki?

1.

Nie? To masz kłopot. Nawet jeśli o tym nie wiesz. Bo, czy to się Tobie podoba czy nie, wzorem miłości ojczyzny jest właśnie postawa premiera. Żartuję? No to posłuchajmy! 

W minioną sobotę, w Toruniu, odbyła się uroczystość związana z 27 rocznicą działalności Radia Maryja. Do duchowej stolicy kraju, bo duchowa stolica jest tam, gdzie jest i działa ks. Rydzyk, zjechało pół polskiego rządu. Na czele z premierem Morawieckim. 

O tym, gdzie kto siedział i czy mógł coś powiedzieć do 7 tyś. gości, decydował Tadeusz Rydzyk. Premier taką szansę dostał. I nie zawiódł gospodarza. Zwracają się do Matki Boskiej, patronki toruńskiej rozgłośni, premier uderzył w takie oto tony: „Miej w opiece naród cały. Także tych, którzy nie kochają jeszcze Polski tak jak my tutaj, jak rodzina Radia Maryja”.

2.

Co tu daje do myślenia? Dwie rzeczy. Po pierwsze, jeśli nie jesteś PiSowcem, to jest oczywiste, że w sposób fałszywy kochasz ojczyznę. Wzorem miłości do kraju jest ten, kto popiera PiSowski rząd. Jest ten, kto bezkrytycznie wspiera ekipę tzw. dobrej zmiany. W innym przypadku jesteś, jakby powiedział prezes Jarosław Kaczyński, „Polakiem gorszego sortu”. 

Po drugie, nie pierwszy raz widzimy, że Tadeusz Rydzyk jest nie tylko duchowym przywódcą polskiego Kościoła – biskupi zabiegają, aby gościć na religijnych wydarzeniach organizowanych przez redemptorystę, ale także szarą eminencją polskiego rządu. To na jego wezwanie PiSowscy politycy zjawiają się jak jeden mąż. To dyrektor publicznie mówi im, jakie są jego oczekiwania – nie tylko, co do miejsca na listach wyborczych ludzi Rydzyka, ale także, ile pieniędzy i na jakie dzieła potrzebuje.

W sobotę, przykładowo, Rydzyk karcił pisowskich polityków za to, że dali pieniądze na film „Kler”, a skąpią na jego filmy. „Zwróciliśmy się – bardzo dobrze były zrobione dokumenty – do takiej organizacji PISF – Polski Instytut Sztuki Filmowej. Oni dają pieniądze na filmy. Ile nam dali? Dwa pół dnia na dzień. To mniej więcej tak jak Gomułce mówili, że potrzebujemy Lwów i Kijów To mówi: ‚Lwów to macie pod dostatkiem w zoo, a kijów to dostaniecie’. To mniej więcej tak samo nam dali teraz. Ale na film „Kler” dali. Zobaczcie, ile jeszcze trzeba zmienić w Polsce, prawda?” – podsumował ojciec Rydzyk.

3.

Czy ten romans PiSowskiego rządy z Kościołem jest niewinny? Nie sądzę. Chwila, kiedy Polki i Polacy powiedzą, że mają serdecznie dość polityki PiSu, będzie też chwilą, w której duża część z nas zwróci bilet Kościołowi. Nie znaczy to, że duchowe potrzeby się zmniejszą. Znaczy to, że dla życia duchowego zbędna jest instytucja religijna, która przerodziła się w polityczną przybudówkę rządzącej partii. Jak głosi stara mądrość, powtarzana przez pobożnych mnichów: „Kościół, który bierze ślub z jakąś partią, zostaje wdową po następnych wyborach”.